Wulkan Bardarbunga (Bárðarbunga) to twórca pola lawy Holuhraun – największego, jakie powstało na Islandii od ponad 200 lat. Ostatnią erupcję zakończył w 2015 roku, ale wciąż jest bardzo aktywny. Zobacz, jak można go obejrzeć.
Ogromny wulkan przykryty lodowcem
Wszystkie największe wulkany Islandii są przykryte lodową czapą lodowców i Bardarbunga nie jest tu wyjątkiem. Jest on drugim co do wysokości wzniesieniem Islandii i leży w masywie i pod pokrywą lodową Vatnajokull, największego lodowca w Europie. Szczyt Bardarbunga osiąga wysokość 2000 m n.p.m. (wg innych źródeł: 2009 m n.p.m.), a jego nazwę można by przetłumaczyć jako Kopa Bardura (przez analogię do np. Kopy Kondradzkiej w Tatrach Zachodnich).
Wulkan Bardarbunga jest tzw. stratowulkanem. Leży na styku wschodniej i północnej strefy szczelin wulkanicznych i jest zwieńczeniem ogromnego zespołu wulkanicznego. Jego główna kaldera leży około 25 km na wschód od doliny Nyidalur i ma rozmiary aż 8 na 11 km (łącznie jednak „tylko” 65 km2), jest głęboka na 700 metrów i w całości wypełniona lodem 1) 2). Natomiast powiązane z wulkanem szczeliny boczne Veidivötn i Trollagigar rozciągają się aż 100 km na południowy zachód i 50 km na północny wschód. Położony na południu system wulkaniczny Loki-Fögrufjöll również jest częścią systemu Bardarbunga 1).
Największa i najnowsza erupcja Bardarbunga
Wulkan Bardarbunga – m.in. ze względu na swoje ogromne rozmiary – odpowiedzialny jest za bardzo wiele erupcji, także w ostatnich latach. W tej chwili przypisuje mu się ich aż 55 1).
Największa erupcja Bardarbunga miała miejsce około 8600 lat temu. Lawa została wtedy wyrzucona z systemu szczelinowego Veidivötn i przepłynęła na południowe wybrzeże. Wulkan wytworzył wtedy największy znany na Ziemi wylew lawy z ostatnich 10 000 lat. Z jego wnętrza wypłynęło ponad 21 km3 gorącej masy, która pokryła powierzchnię ok. 900 km2. Ostatecznie lawa spłynęła do oceanu, aż 130 km od źródła wypływu – w okolicach Eyrarbakki i Stokkseyri, na południe od dzisiejszej miejscowości Selfoss 4).

Zasięg lawy wulkanu Bardarbunga 4)
źródło: Katalog islandzkich wulkanów
Natomiast najnowsza erupcja miała miejsce między 29 sierpnia 2014 a 27 lutego 2015. Objętość wylanej lawy ocenia się na 1,4 km3. Chociaż erupcja była więc kilkukrotnie większa np. od słynnej erupcji Eyjafjallajökull w 2010 roku, to poza Islandią przeszła praktycznie bez echa. Podstawowym powodem tego braku zainteresowania było to, że była to erupcja lawowa, a nie popiołowa, więc jej „efekty” spłynęły po prostu po zboczu góry, nie przeszkadzając praktycznie nikomu.
Co więcej – na szczęście erupcja wylewała lawę przez boczną szczelinę, poniżej linii lodowca, a nie przez główny krater. Dzięki temu nie spowodowała też katastrofalnej powodzi. W dodatku (jak często erupcje lawowe) była mocno rozciągnięta w czasie, a więc i mniej gwałtowna.
Od zakończenia erupcji do lutego 2017 roku w rejonie wulkanu zanotowano 51 wstrząsów o magnitudzie powyżej 3 3) – jak na aktywną sejsmicznie Islandię nie jest to jednak nic niezwykłego.
Holuhraun – pole lawy z erupcji 2014-2015
Efektem erupcji Bardarbunga z lat 2014-15 było powstanie dzisiejszego pola lawy Holuhraun. Znajduje się ono na północnych zboczach Barðarbunga, na granicy lodowca Dyngjujökull (jednego z jęzorów Vatnajökull), ok. 41 kilometrów na północny wschód od kaldery wulkanu. To największe (85 km2) pole lawy powstałe na Islandii od 1783 roku – park narodowy Vatnajökull nazywa tę erupcję największą erupcją lawową na Islandii od 230 lat. Pole to, według różnych relacji, stygło jeszcze w roku 2017.
Z wypływem lawy wiązało się jednak stopniowe zapadanie się kaldery Bardarbunga – według Islandzkiego Biura Meteorologicznego jej dno obniżyło się nawet o 65 m, czemu towarzyszyła niezwykła seria trzęsień ziemi 2). Choć w wyniku erupcji nie zginęli ludzie, w ciągu kolejnego roku zmarło… wiele owiec. Przyczyną takiego stanu rzeczy były znajdujące się w glebie trucizny. Toksyczne gazy powodowały również problemy z oddychaniem, zwłaszcza u osób wrażliwych.
Co ciekawe, znacznie bliżej niż Bardarbunga, bo ok. 15 km od Holuhraun, znajduje się inny wulkan – Askja. To właśnie skały pochodzące z erupcji Askja (z 1797 r.) zostały przykryte ostatnią erupcją Bardarbunga. Dzisiejsze Holuhraun składa się zresztą z wielu warstw lawy, które napływały na ten obszar przez kolejne stulecia i tysiąclecia.
Ze względu na fakt, że Bardarbunga znajduje się pod lodowcem Vatnajökull, obszar ten był również wielokrotnie obmywany przez powodzie lodowcowe (jokulhlaup).
Jak dojechać do Bárðarbunga
Sama kaldera wulkanu leży wysoko w górach i przykryta jest lodowcem. Trudno dostać się do niej bez użycia helikoptera, a chodzenie po pokrywie lodowca byłoby bardzo niebezpieczne.
Natomiast stosunkowo blisko wulkanu można łatwo podjechać od strony doliny i schroniska Nyidalur, położonego niemal w samym środku interioru i całej wyspy. Kierując się stamtąd na wschód możemy dojechać na dwa parkingi – Gjosta i Svarthofdi – odpowiednio na północnej i południowej granicy kaldery Vonarskard. To już obszar systemu Bardarbunga i bezpośrednie sąsiedztwo głównego masywu góry.
Jak dojechać do Holuhraun
Pole lawy Holuhraun leży ok. 15 km na południe od krateru Askja i schroniska Dreki. Prowadzi przez nie droga górska F910 (zachodnia część tej drogi), która dalej na zachodzie łączy się z drogą F26. Po samym polu lawy wolno chodzić wyłącznie oznakowanym szlakiem od parkingu Holuhraun – park narodowy chroni w ten sposób cienką i kruchą skorupę lawy. Droga F910 oferuje absolutnie niezwykłe widoki i najnowsze na Islandii gorące źródło dostępne dla kąpieli, ale jest bardzo, ale to bardzo trudna!
O trudności trasy niech świadczy to, że mierzy sobie ona tylko ok. 120 km, ale jej przejechanie zajmuje nawet 7 godzin i dłużej. Trudności w jej pokonaniu polegają zarówno na tym, że w wielu miejscach jest wąska, stroma i najeżona ostrymi skałami, jak i na tym, że w innych miejscach prowadzi po świeżej lawie, gdzie drogi praktycznie nie widać i bardzo, bardzo łatwo jest się zgubić.
Chociaż na całej Islandii nie wolno zjeżdżać z dróg, to jazda drogą F910 w tej zachodniej części z pewnością kwalifikuje się do trudnej trasy off-roadowej. Jeśli chcecie tędy jechać, wybierzcie się w co najmniej 2 samochody, upewnijcie, że macie zapas wody, jedzenia, benzyny itp. oraz że macie wszystko, co potrzebne do ewentualnego holowania samochodu, wymiany koła, czy przymusowego spędzenia nocy w samochodzie.
Zdjęcia Bardarbunga i Holuhraun
Przypisy / źródła
- Global Volcanism Program: Bárðarbunga, Smithsonian Institution.
- Islandzkie Biuro Meteorologiczne: On the Bárðarbunga gradual caldera collapse (04.08.2016).
- Global Volcanism Program, 2017. Report on Bardarbunga (Iceland) (Venzke, E., ed.). Bulletin of the Global Volcanism Network, 42:2. Smithsonian Institution. https://doi.org/10.5479/si.GVP.BGVN201702-373030.
- Volcanic system: Bárðarbunga system. Pod redakcją: Gudrún Larsen i Magnús T. Gudmundsson; Institute of Earth Sciences, University of Iceland; 25 sierpnia 2014 (Katalog islandzkich wulkanów).
Więcej faktów i ciekawostek o islandzkich wulkanach i efektach ich działania przeczytasz w następujących artykułach:




Dzięki za odpowiedź.
Czy pokonanie drogi F910 do F26 od Askji jest możliwe motocyklem enduro? Czy lepiej nie ryzykować?
nie jeżdżę na motocyklu, więc nie chciałbym się wypowiadać, ale na pewno odradzałbym samotny przejazd – poza szansą na 'zwyczajne’ zgubienie drogi, jest tam też spora szansa na wywrotkę na 2 kołach, więc myślę, że nie warto; jak rozumiem motocykle enduro wjadą wszędzie, często nawet w miejsca, gdzie i samochody nie dadzą rady, no i rozumiem, że umiesz ocenić gdzie dasz radę, a gdzie niekoniecznie, ale ta trasa będzie już poza taką zwyczajną, turystyczną skalą trudności, a szczególnie przy nieco gorszej pogodzie; tymczasem zasięgu telefonicznego tam nie ma i ew. pomoc będzie docierała bardzo długo (i bardzo drogo); w dobrze przygotowanej grupie na pewno mogłoby to być fajne wyzwanie, ale samotnie moim zdaniem za duże ryzyko