• Polski
  • English
  • Skąpy transport publiczny i atrakcje rozrzucone po całej wyspie skłaniają większość turystów do poruszania się po Islandii samochodem. Jakie panują na nich warunki (i zwyczaje), jakie są najważniejsze nietypowe przepisy, wreszcie jak wysokie są mandaty za niektóre wykroczenia – to wszystko znajdziesz w poniższym poradniku.

    Warunki drogowe na Islandii

    Islandia to kraj spokojny i bezpieczny. I podobnie jest na tutejszych drogach. Poza wyjątkami opisanymi niżej, są to dobrze utrzymane drogi asfaltowe. Ich jedyną negatywną specyfiką jest to, że są pozbawione pobocza. Trudno zatem zatrzymać się na nich poza wyznaczonymi parkingami i miejscami postojowymi.
    Islandzka droga asfaltowa
    W najpopularniejszej – południowo-zachodniej – części wyspy, stacje benzynowe, sklepy i kempingi leżą naprawdę blisko siebie – zwykle nie więcej niż powiedzmy 20 km jeden od drugiego.

    Również w pozostałej części Islandii, o ile pozostajemy w pobliżu drogi nr 1 lub na Snaefellsnes, warunki do jazdy przez większą część roku są łatwe, a stacje benzynowe rozmieszczone wystarczająco często. Należy jednak pamiętać, że w tej pozostałej części wyspy stacje benzynowe są dość często punktami samoobsługowymi (płatność wyłącznie kartą) i zupełnie pozbawionymi przyległych sklepików. Nie kupimy tam ani hotdoga, ani zapasowych wycieraczek czy gazu do butli. Po te rzeczy trzeba będzie pojechać do pobliskiego miasteczka.

    Zdecydowanie oddzielną kategorią dróg są tzw. drogi górskie – oznaczone nie tylko numerem, ale także poprzedzającą go literą F – np. F910. To trasy przeznaczone dla aut terenowych, a o ich specyfice piszemy w dalszej części artykułu.

    Warunki zimowe

    Poza sezonem, w czasie szeroko rozumianej zimy, czyli od października do kwietnia, podstawowym zagrożeniem będzie śnieg. Islandzkie przysłowie, mówiące, że jeśli nie podoba ci się pogoda, to zaczekaj pięć minut, oczywiście przesadza, ale rzeczywiście nawet jeśli dzień zaczyna się ciepło i słonecznie, to skończyć może się pochmurno, deszczowo lub śnieżnie.

    Islandzkie służby są świetnie przygotowane do usuwania skutków niepogody, ale zdarza się, że odśnieżenie drogi po wyjątkowo mocnej śnieżycy zajmuje im nawet dzień czy dwa. Dlatego zimą zawsze trzeba być przygotowanym na to, że śnieg może nas odciąć od świata.

    Specyficznym zagrożeniem jest zjawisko zwane Black Ice – czarny lód. Chodzi o cienką warstewkę świeżego lodu powstającego po rozmarznięciu i ponownym zamarznięciu śniegu leżącego na drodze asfaltowej. W takiej sytuacji lód może być niemal idealnie przezroczysty, a przez to droga może wyglądać na suchą i czystą, choć zupełnie taka nie jest.

    Film: Przygotuj auto na zimę w Islandii.

    Ogólnie rzecz ujmując zima na Islandii potrafi być przepiękna, ale trzeba wtedy jeździć znacznie bardziej ostrożnie i m.in. znacznie wolniej niż latem.

    Warunki w sezonie letnim

    Od wiosny do jesieni zmienność pogody nie ma większego wpływu na warunki drogowe. Natomiast jak najbardziej prawdziwym i poważnym zagrożeniem jest… wiatr!


    Wiatr na Islandii to prawdziwe zagrożenie, choć często niedoceniane lub niespodziewane. Silny wiatr wyrywa drzwi w samochodach nieuważnych turystów. A połączony z wulkanicznym żużlem potrafi poważnie uszkodzić lakier i szyby.

    silny-wiatr-na-drodze-Islandia

    Przykładowe warunki drogowe w maju.


    Nie wolno tego lekceważyć! Na Islandii bardzo często wieje bardzo mocny wiatr. A jednocześnie w wielu miejscach brak tam dużych drzew i zarośli, po których taki wiatr widać i można go ocenić np. w Polsce. Jadąc więc zamkniętym szczelnie samochodem nie mamy jak dowiedzieć się, że właśnie zaczęło mocno wiać. Jeśli mamy pecha i zatrzymamy się na parkingu tyłem do wiatru, to przy wysiadaniu, po lekkim uchyleniu drzwi, wiatr natychmiast i z ogromną siłą wyrwie nam je z ręki.


    Uszkodzenia samochodów polegające na wyrwaniu drzwi przez wiatr nie są bardzo częste, ale jednak się zdarzają. W dodatku nie są objęte żadnym ubezpieczeniem (są traktowane jak tzw. 'przyczynienie się do szkody’), więc za naprawy płacimy z własnej kieszeni. Koniecznie na to uważaj!

    Oczywiście kierowcy dużych kamperów typu motorhome oraz kierowcy ciągnący przyczepy kempingowe, muszą zawsze bardzo uważać na boczny wiatr. Chyba nie zdarza się, żeby samochód został przewrócony przez wiatr, ale jak najbardziej może zostać przesunięty – czy to na środek drogi, czy to na pobocze. Jeśli wieje super mocno – spróbuj to przeczekać na najbliższym parkingu.

    Specyficznym, choć jednak rzadkim zagrożeniem mogą być lokalne podtopienia dróg związane z topnieniem lodowców oraz pęknięcia nawierzchni po wstrząsach tektonicznych. Jeśli takie zdarzenia faktycznie mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo jazdy, służby drogowe bardzo sprawnie przekierowują ruch na odpowiednie objazdy lub – w skrajnych sytuacjach – wstrzymuje ruch na odpowiednim odcinku drogi. Na co dzień nie trzeba się tym jednak przejmować.

    Jeśli masz zamiar często jeździć głównymi drogami, a w szczególności jeśli chcesz korzystać z dróg górskich – na bieżąco sprawdzaj panujące tam warunki w serwisie road.is.

    Warunki na drogach górskich Islandii

    Islandzkie wyżyny i tzw. interior to tereny dostępne niemal wyłącznie za pomocą tzw. dróg górskich. Dla jasności jest to kategoria oznaczona dodatkową literą F – np. F910 czy F88. Wprawdzie w porównaniu z drogami alpejskimi wydają się całkiem niegórskie – przewyższenia wcale nie są duże, brak jakichś większych serpentyn czy estakad nad głębokimi przepaściami, to na pewno stawiają one dodatkowe wymagania zarówno samochodom, jak i kierowcom.

    Górska droga F347 - Islandia, Kerlingarfjoll

    Droga F347 widziana z Hveradalir (Kerlingarfjoll)


    Daty otwarcia dróg górskich. [is]

    Daty otwarcia dróg górskich. [źródło: road.is]

    Niemal wszystkie drogi górskie leżą na Islandii w tzw. interiorze – wewnątrz okręgu wyznaczonego przez drogę nr 1. Do nielicznych wyjątków należą pojedyncze i specyficzne drogi np.: na Fiordach Zachodnich (F66), na północ od Akureyri (F839 i F899), daleko na wschodzie (F946), czy droga F570, na półwyspie Snaefellsnes.

    Przede wszystkim są to drogi nieodśnieżane. W związku z czym są otwarte i przejezdne tylko latem – zwykle od połowy czerwca do połowy września. Nie dotyczy to tylko specjalnie przystosowanych pojazdów o mocno podwyższonym zawieszeniu, śniegowych oponach itp, zwanych tu „super jeeps”, które wjadą zawsze i wszędzie.


    Aktualny stan każdej drogi, w tym to czy jest otwarta i przejezdna znaleźć można na oficjalnej stronie islandzkiego urzędu drogowego: road.is. Poziom przejezdności określany jest tam od najłatwiejszego – easily passable, przez zwyczajny – mountain vehicles, utrudniony – difficult, aż po brak przejezdności i drogę zamkniętą – impassable/closed.

    Poza tym islandzkie drogi górskie to w większości drogi szutrowe. Wyjątkiem będą tu drogi prowadzące po relatywnie świeżej skorupie lawowej, gdzie jedziemy raczej po skale, niż po szutrze (np. liczne fragmenty F910). Zwykle są to też drogi wąskie i z wieloma krętymi i stromymi fragmentami. Oznacza to m.in. że trudno się na nich minąć poza specjalną mijanką. Nierzadko zdarzają się na nich też dość strome podjazdy. Jeśli zdarzy się tak, że trzeba się zatrzymać na takim stromym szutrowym podjeździe (bo np. z naprzeciwka nadjeżdża autobus 4×4), to ponowne ruszenie pod górę może być kłopotem dla samochodu bez napędu 4×4.


    Tradycyjnie przy mijankach na stromych podjazdach pierwszeństwo ma auto jadące w górę, a pojazd jadący w dół powinien się zatrzymać w możliwie szerokim miejscu i przepuścić podjeżdżającego. Jednak jeśli z naprzeciwka jedzie duży autobus czy ciężarówka 4×4, postaraj się ustąpić nawet jeśli to ty jesteś na podjeździe.

    O ile to możliwe nie wjeżdżaj na stromy fragment, jeśli widzisz, że w drugą stronę jedzie już po nim ktoś inny.

    'Znakiem firmowym’ dróg górskich na Islandii są brody – przejazdy przez strumienie bez mostu czy wyniesionej przeprawy. Opisujemy to bardziej dokładnie w dalszej części artykułu.


    Na drogach górskich na Islandii nawet w środku lata może spaść śnieg. Weź także i to pod uwagę, planując swoją trasę.

    Naturalnie, z uwagi na położenie w interiorze, przy drogach górskich praktycznie nie ma żadnej infrastruktury. Ani stacji benzynowych, ani sklepów, ani restauracji. Również parkingi, kempingi i schroniska są rzadkie, a pamiętajmy, że nie wolno zjeżdżać z drogi, żeby np. się zatrzymać. Na dużej części interioru nie ma także zasięgu GSM. Jest tu także znacznie mniej turystów i samochodów – najczęściej masz całą drogę dla siebie.

    Wszystkie te czynniki sprawiają, że jazda drogami górskimi to wspaniała część poznawania Islandii, ale stanowiąca wyraźnie wyższe ryzyko, niż jazda po asfalcie wokół wyspy.

    Pewnym pocieszeniem może być bardzo łatwa nawigacja na większości tych tras. Z drobnymi wyjątkami drogi te są wyraźnie wyznaczone i dobrze oznakowane. Skrzyżowania są dość rzadkie i również jasno oznaczone. Dzięki temu nawigacja satelitarna jest praktycznie zbędna, a nawigować możesz tu prawie jak w mieście – z wykorzystaniem najprostszej mapy i instrukcji typu „skręć w drugą w lewo, a potem w pierwszą w prawo”… 🙂

    Przejazdy przez strumienie na Islandii

    Chyba najbardziej charakterystyczną cechą islandzkich dróg górskich jest to, że wiele z nich przekracza lokalne strumienie bez mostów – przez brody. Większość tych brodów zazwyczaj jest płytka – gdybyśmy szli przez nie pieszo woda rzadko sięgałaby nam do kolan. Tylko nieliczne z nich są niemal zawsze głębokie i niebezpieczne – to przede wszystkim te na F88 (droga do Askja) i te przechodzące przez rzekę Krossa na F249 w Thorsmork. Często dość głęboki jest także bród przy wjeździe na kemping w Landmannalaugar.

    Przeprawa samochodem przez strumien w Thorsmork

    Przeprawa samochodem przez strumien w Thorsmork – F249


    Nigdy nie lekceważ przejazdów przez brody! Zagrożeniem jest tu zarówno sama woda, jak i grząskie dno. Do tego szkody wynikłe z zalania lub utopienia pojazdu są wyłączone z wszelkiej ochrony ubezpieczeniowej. Jeśli wydarzy się jakiś wypadek, za usunięcie jego skutków zapłacisz z własnej kieszeni!

    Chwilowa ilość wody w strumieniu mocno zależy od niedawnych opadów oraz temperatur (wysoka temperatura mocniej topi lodowce). Bród, który był płytki rano, po południu może być już głęboki. Ślady opon przed i za strumieniem nie są gwarancją, że i ty przejedziesz.

    Ponadto – szczególnie dla mniejszych samochodów – niebezpieczeństwo brodów to nie tylko woda, ale także niepewne dno. Luźne, grząskie piaski na dnie strumienia mogą się okazać pułapką bez wyjścia. Z kolei duże kamienie – choć rzadkie – mogą łatwo uszkodzić elementy podwozia. Jeśli nie masz pewności, że przejedziesz – wyjdź i przejdź bród pieszo, sprawdzając głębokość wody i twardość dna. Jeśli nawet po takim rekonesansie nie wiesz czy przejedziesz – cóż: zawróć lub poczekaj na kogoś, kto ewentualnie wyciągnie cię z opresji…

    Jednak nie popadajmy też w skrajności. Co do zasady, jeśli dno jest twarde, brak w nim ukrytych większych kamieni i nie zapomnisz o reduktorze i blokadzie mechanizmu różnicowego, przeprawa przez wodę sięgającą nie wyżej niż szczyt twoich kół, nie powinna być problemem. Jednak jeśli woda sięga wyżej niż do osi twojego auta, zachowaj daleko posuniętą ostrożność… Praktyka pokazuje, że nawet najpopularniejszy model samochodu terenowego na Islandii – Dacia Duster – radzi sobie z ogromną większością dróg F bez kłopotu. A przecież Duster nie jest samochodem terenowym z krwi i kości…


    Jeśli zamierzasz jeździć po drogach górskich na Islandii, a nie masz doświadczenia w jeździe terenowej, rozważ odbycie choćby 1-dniowego kursu takiej jazdy przed wyjazdem. Zwróć uwagę, żeby szkolenie mniej skupiało się np. na jeździe po piaskach, a na pewno pokazywało podstawy przejeżdżania przez wodę.

    Islandzkie wypożyczalnie samochodów często zabraniają wjazdu na drogi szutrowe samochodem nieterenowym. Np. wypożyczając tzw. motorhome masz prawdopodobnie obowiązek trzymać się asfaltu. Ale nawet jeśli wypożyczasz auto terenowe, z napędem 4×4, to i tak na niektórych drogach ubezpieczenie może być wyłączone i jeśli tam pojedziesz, to na własną odpowiedzialność (zobacz szczegóły niżej).

    Przepisy i mandaty — w skrócie

    Na Islandii jeździsz na podstawie polskiego prawa jazdy, ruch jest prawostronny, a światła mijania obowiązują całą dobę przez cały rok. Podstawowe limity to 50 km/h w mieście, 90 km/h poza nim i 80 km/h na drogach szutrowych.

    Mandaty potrafią zaboleć. Najniższy za prędkość to 10 000 ISK (ok. 330 zł) i płaci się go już przy przekroczeniu o 9 km/h. Telefon trzymany w ręce kosztuje 40 000 ISK (ok. 1300 zł), a granicą karalności dla alkoholu jest 0,50 promila — od 90 000 ISK w górę.

    Wszystkie stawki, razem z opłatami za tunel i parkowanie oraz z całym taryfikatorem, zebraliśmy osobno: Przepisy i mandaty drogowe na Islandii.

    Inne poradniki o jeżdżeniu po Islandii

    Jeśli wiesz już w której porze roku chcesz jechać na Islandię i którędy jeździć, przeczytaj nasz poradnik Jaki samochód wynająć na Islandii. Zebraliśmy tam mnóstwo informacji o wadach i zaletach oraz kosztach wypożyczenia różnych rodzajów samochodów i kamperów dostępnych na Islandii.

    Jeśli najpierw chcesz lepiej poznać najważniejsze drogi Islandii, to artykuł Najważniejsze drogi na Islandii jest dokładnie dla ciebie. Zobacz te najważniejsze drogi i co możesz na nich znaleźć. Przezorny zawsze przygotowany! 🙂

    Oddzielnie opisaliśmy także bardzo szeroki temat dostępnych na Islandii ubezpieczeń. Ubezpieczenia mogą mieć ogromny wpływ na koszt twojego wyjazdu, więc bardzo zachęcamy do lektury. Ubezpieczenie samochodu na Islandii to wyczerpujący artykuł o rodzajach, cechach i kosztach poszczególnych rodzajów ubezpieczeń w Islandii.

    Pamiętaj, że najlepsze opisy najciekawszych miejsc, możliwych do obejrzenia na Islandii znajdziesz na naszych listach Top10. Najlepiej na pewno zacząć od tej ogólnej: Największe atrakcje Islandii [Top 10].

    A jeśli chcesz już zacząć dokładnie planować trasę swojego wyjazdu, być może najlepiej będzie zacząć tutaj: Najlepszy plan na Islandię (lato, 4×4, 14 dni).

    Masz pytanie? Chcesz coś dodać? Napisz komentarz! :-)
    [komentarze są moderowane ręcznie, więc pojawiają się z opóźnieniem]

    19 odpowiedzi do “Drogi na Islandii — czego się spodziewać zimą, latem i na drogach F”

    1. przy odrobinie zdrowego rozsądku jazda po drogach górskich to nic trudnego; wyzwaniem bywają strumienie, przez które trzeba przejechać

    2. Kama pisze:

      Hej 🙂 Czy legalne jest spanie w samochodzie lub w namiocie przy samochodzie przy drodze nr 1? Myślimy o wakacjach na Islandii i narazie rozważamy różne opcje, stąd moje pytanie. Pozdrawiam!

      • no niestety – jeśli jedziesz samochodem, to noc musisz spędzić w hotelu (kwaterze) lub na kempingu; co do zasady, wg przepisów, nie wolno biwakować „na dziko”; ale za to np. kempingów nie trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, więc w wersji namiotowej (ale i kamperowej, czy spania „w bagażniku”), wyjazd jest bardzo elastyczny – nie trzeba rezerwować noclegów z góry, tylko można na bieżąco, wg tego jak wam wypadnie 🙂

    3. Anonim pisze:

      Jak ciężka jest podróż samochodem do jaskini lodowej w Jokulsarlon w połowie lutego? Domyślam się, że bez 4×4 nie ma co się wybierać, a i sama podróż ze zwiedzaniem do raczej przedsięwzięcie na cały dzień.

      • obecnie te jaskinie niestety są daleko, wysoko na lodowcu i podróż jest jeszcze dłuższa niż kiedyś, a i kiedyś była by ryzykowna; obecnie SAMODZIELNA podróż do jaskini lodowej jest bardzo ryzykowna – w zależności od warunków, być może by się dało „zwykłym 4×4”, ale niestety dowiemy się o tym dopiero jak pojedziemy i wrócimy bez zakopania się w śniegu po osie…; w dodatku to park narodowy, więc zwyczajnie nie wolno tam wjeżdżać; także jazdę samodzielną ZDECYDOWANIE ODRADZAM

        Natomiast to co warto zrobić, to pojechać do Jokulsarlon (asfalt, każde zwykłe auto da radę) i tam dołączyć do zorganizowanej wycieczki (w jednym z tzw. super jeeps – te ogromne vany na bardzo wysokim zawieszeniu i z oponami, w których można podnosić i obniżać ciśnienie (prawie) w czasie jazdy); linki do takich wycieczek, zdjęcia i ogólny opis znajdziesz tutaj: Jaskinie lodowe – islandzki cud natury;
        Ponieważ te jaskinie są teraz daleko, to trzeba do nich sporo dojść, i w sumie to i tak trzeba to planować jako akcja na cały dzień (razem z laguną i diamentową plażą), nawet jeśli śpisz gdzieś w pobliżu (np. Hofn). Z Vik to już byłby serio długi dzień, a z Reykjaviku po prostu nie warto – to za daleko na 1-dniową wycieczkę.

    4. Bartłomiej pisze:

      Witam – wybieram się na Islandie w I połowie maja. Po przeczytaniu dużej części artykułów nasuwa mi się wniosek, że raczej nie możliwości zwiedzenia interioru. Mam pytanie czy jest sens wypożyczać samochód 4×4 a jeśli tak to czy tylko podstawowy np. Daster czy Subaru. Wypożyczenie samochód Toyoty Land Criuser czy Pajero i tak nie da nam możliwości wykorzystania ich walorów w tym okresie – czy dobrze rozumuję. Z góry dziękuję za pomoc

      • tak, bardzo dobrze; z jednej strony w maju nie ma szans na odwiedzenie interioru (to dopiero późny czerwiec), a z drugiej są bardzo, bardzo malutkie szanse na jakieś oblodzenie czy opady śniegu, w których przydałby się napęd 4×4; i nawet dróg szutrowych jest już coraz mniej i nie potrzebne są na nich auta z wyższym zawieszeniem; OK, na szutrach zwykłym autem pewnie trzeba jechać nieco wolniej i ostrożniej, ale i tak mówimy tu tylko o dojazdówkach do niektórych atrakcji, więc wolniejsza jazda na tych 100 czy 500 metrach naprawdę nic nie zmienia; jeśli budżet pozwala na większe, wygodniejsze auto, to polecałbym np. Skodę Octavię albo Subaru XV; ew. dość popularny robi się teraz Mitsubishi Eclipse Cross; nie są to auta terenowe, ale są duże i wygodne;

    5. Michał pisze:

      Czy można na prom Smyrilline wziąć samochód z LPG? No i jeździć po Islandii?
      dzięki.

      • Potwierdziliśmy to jeszcze z armatorem: tak, można zabrać taki samochód na prom. No i na pewno można takim autem jeździć po Islandii, ale nie przypominam sobie stacji czy dystrybutorów z LPG na wyspie. Pojawiają się teraz stacje do ładowania aut elektrycznych, ale LPG chyba nie. Olis ma dwie (dosłownie: dwie) stacje z gazem, ale to metan, a nie propan.

    6. Wesoł pisze:

      Warto dodać, że wyrwanie drzwi przez wiatr może być nieobjęte nawet pełnym ubezpieczeniem (SCDW)

      • słuszna uwaga – dziękujemy; staramy się wspominać o tym przy każdej okazji, ale tutaj to jakoś umknęło; już dodane;

        • Wesoł pisze:

          A, i jeszcze jeden istotny szczegół – niektóre (wszystkie?) automaty do płatności za paliwo na samoobsługowych stacjach benzynowych obsługują tylko archaiczne płatności paskiem magnetycznym karty, które w większości polskich banków są domyślnie blokowane (i słusznie). Dlatego warto odblokować ten rodzaj płatności przed wyjazdem i zablokować po powrocie. Natomiast Revolut ma domyślnie odblokowane, więc tu nie powinno być problemu.

          • nie no, spokojnie – wiele samoobsługowych stacji przyjmuje już nawet płatności bezdotykowe – można zapłacić telefonem itp; tyle, że rzeczywiście to zasadniczo w pobliżu Reykjaviku i innych większych miastach; im dalej od miasta tym z tym gorzej, a szczególnie na takich bardzo 'wysuniętych placówkach’ to faktycznie często tylko stare dobre plastikowe karty z paskiem magnetycznym działają (to gł. cecha sieci N1); ale też stacji jest na tyle dużo, że przy odrobinie chęci i planowania można spokojnie unikać tych archaicznych N1 (które zresztą są co do zasady najdroższe) i płacić bardziej nowocześnie; z drugiej strony – te N1’ki często nie akceptują Revoluta trochę jak WizzAir – „bo nie”. Także nie ma co zostawiać tankowania na ostatnią chwilę i warto mieć chociaż jeden klasyczny plastik z odblokowanym paskiem w portfelu.

    7. Anonim pisze:

      Czy pod koniec maja jest jakakolwiek szansa dostać się do Landmannalaugar?

      • niestety nie; o ile zimą drogi są nieodśnieżane, ale kto ma odpowiedni samochód, to może próbować, to wiosną, z troski o stan dróg, wjazd na drogi dojazdowe jest w ogóle zamknięty; i trwa to zwykle do połowy czerwca; teoretycznie nie jest wykluczone, żeby choć jedna droga była otworzona wcześniej, ale byłby to ewenement zupełny…

    8. Paweł pisze:

      Pytanie o podróż motocyklem – drogi w interiorze są dostępne czy występują jakieś ograniczenia? Planuję dwa ostatnie tygodnie czerwca przyszłego roku.

      • szuter bywa dość duży i gruby, podjazdy strome, a strumienie znacznie głębsze z perspektywy motocykla niż samochodu, ale jak najbardziej widuje się motocyklistów w interiorze; nie ma żadnych szczególnych ograniczeń pod tym względem, ale drogi (dla wszystkich pojazdów) zwykle otwierane są dopiero w czerwcu, niektóre właśnie w drugiej połowie; więc musisz planować wyjazd w miarę elastycznie – jechać tam, gdzie będzie otwarte; duże drogi – F35 zwykle otwierana jest wcześnie i na pewno jest najłatwiejsza – pewnie to dobry pomysł na start; dojazd do Landmannalaugar (F208) od północy także otwiera się wcześnie; będziesz musiał – jak wszyscy – śledzić serwis road.is, także dlatego, że drogi F czasem po otwarciu są ponownie zamykane na kilka dni, jeśli warunki pogodowe tego wymagają

    9. Islandczyk pisze:

      Błąd!!! Obowiązują świtła mijania przez cały rok a nie do jazdy dziennej!!!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *